Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

ZIMNE KĄPIELE

 


Fotoblog - NEW FOTO


078225
dziś
wczoraj
w tym tygodniu
ostatni tydzień
w tym miesiącu
ostatni miesiąc
wszystkie dni
6
7
131
78022
239
371
78225

Twój IP: 54.163.61.66
Server Time: 2017-12-17 23:05:23

Odwiedza nas 4 gości oraz 0 użytkowników.

Pradziad

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

13-14.09.2014 wyjazd na górę Pradziad

 Długo planowana i oczekiwana wycieczka, która chciałem
w tym roku "zaliczyć" i udało się. Rano o 8:00 wyruszyliśmy
Rybnickiego rynku z Markiem Maciończykiem i Krzysztofem Adamek
Przed samym wyjazdem na rynku spotkaliśmy znajomych cyklistów
z Czechowic-Dziedzic (Czechowickie Towarzystwo Cyklistów),
którzy wybrali się w nasze strony, a dokładnie do Rud,
bardzo serdecznie ich z tego miejsca jeszcze pozdrawiamy.
Tak więc po wymianie kilku zdań z kolegami, każda grupka pojechała
w swoim zaplanowanym kierunku...



Pogoda tego poranka nie zachęcała zbytnio do jazdy, było pochmurno
i mokro po nocnym deszczu, ale nie poddaliśmy się i jedziemyyy :)
Nasz plan był taki, aby z Rybnika dojechać na nocleg pod Pradziadem,
dosłownie pod, bo 200 m od szczytu, ale niestety sił nam zabrakło
i nocleg musieliśmy przełożyć i szukać na dole jeszcze, ale to nic, ponieważ
dzień i tak bardzo dobrze wykorzystaliśmy, trasę może trochę wydłużyłem
i skomplikowałem, ale warto było ponieważ tereny przez jakie
mieliśmy okazję przejeżdżać warto było zobaczyć.

Na miejsce noclegu dotarliśmy około godziny 19-tej i od razu po
zakwaterowaniu się i odświeżeniu nie mogliśmy sobie
odmówić czeskiego, zimnego piweczka ;)
Rano zaś o godzinie szóstej szybka pobudka i jazda do góry...
Niestety tu znowu nam pogoda nie dopisała, pochmurno, brak widoczności,
mgła i deszczu tez nie zabrakło, ale nie zniechęciło nas to
do podbicia Pradziada i twardo pedałowaliśmy ponad 18 km w górę,
naprawdę było co robić, podjazd co prawda ekstra bo droga asfaltowa,
ale podjazd od 12-14% i tak aż do samego szczytu.

Na koniec chciałbym dodać, iż mimo nie sprzyjającej aury, to i tak
wyjazd zaliczam do bardzo udanych...

 

Na miejscu już u góry oczywiści zmęczeni ciągłym pedałowaniem musieliśmy
odrobić siły i wrzucić cosik na ząb, i piwka tez nie zabrakło ;)

 

fotki z pierwszego dnia...

fotki z zdrugiego dnia...

 

a to chyba najlepsze zdjęcie ;)

trasa GPS z Rybnika do celu

trasa GPS powrotna z Pradziada do domciu